TAOLIVE szkola Chen Taijiquan

Zdrowie w akcji   

Ostatnio występowaliśmy gościnnie na imprezie międzynarodowej, organizowanej w ramach Dni Łodzi o nazwie - Zdrowie w akcji. Tematy zdrowia i ruchu były jak warkocz - splecione w jedno. Przewijali się różni ludzie, czarni, biali, polski mieszał się z angielskim, niemieckim... Wypowiadali się lekarze, wykładowcy Akademii Medycznej, zapaleńcy sportowi i szarzy obywatele. Ja również miałam swoje pięć minut. Każdy z mówców na różne sposoby namawiał społeczeństwo do czynnego wypoczynku, szczególnie na świeżym powietrzu, bo to zdrowo i fajnie. Przed nami występowała garstka reprezentantów Taoistycznego Tai Chi. Ktoś z ich grona powiedział do mikrofonu to wszystko, co wiemy o zdrowotnym aspekcie ćwiczenia tej pięknej sztuki walki. I choć oni odżegnują się od tego, że to sztuka walki i na każdym kroku podkreślają, że ćwiczą tylko pro zdrowotnie, to w ruchach wykonywanej przez nich formy 107 kroków uważny, obeznany w temacie obserwator mógłby dostrzec elementy chin na. Bo formy w Taiji (Tai Chi) to nie choreografia, to techniki samoobrony. I wszystko jedno, jaki styl rozpatrujemy.

Powszechnie wiadomo, iż Taijiquan (Tai Chi Chuan) wzmacnia zdrowie, poprawia koordynację, psychomotorykę, rozwija siłę wewnętrzną, daje poczucie równowagi i spokoju. Ćwicząc formy zaś kształtujemy właściwą postawę, pobudzamy krążenie energii. Jeśli wykonujemy formę tylko dla relaksu bez wydatku energetycznego - efekt jest taki sam, jak po lekkiej przejażdżce rowerowej. Owszem, fizycznie troszkę popracowaliśmy, mięśnie się poruszyły, przyspieszył oddech, nastąpiła lepsza wymiana gazowa w płucach.

 Tętno może trochę wzrosło, no, powiedzmy do magicznych 130 uderzeń na minutę, jeśli robiliśmy formę szybko. Jednak bez koncentracji na prowadzeniu energii z Centrum nie nastąpił efekt ,,przetkania" meridianów, co według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej jest warunkiem pobudzenia mechanizmów samoleczenia. Kiedy przykładamy się do ćwiczenia formy i koncentrujemy na prowadzeniu energii z Centrum przez całe ciało - zwykle jesteśmy bardziej rozgrzani od wewnątrz. Niektórzy się pocą, inni odczuwają lekki dreszcz, mrowienie, pieczenie. Odczucia są różne, świadczą one o pobudzeniu wewnętrznej qi w ciele i przeciskaniu się jej przez mięśnie, ścięgna, organy wewnętrzne po spiralach meridianowych okalających całego człowieka od głowy do stóp, z przodu i z tyłu. Ciało zaprzęgnięte do pracy przez intensywniejszy przepływ qi zaczyna lepiej funkcjonować, procesy komórkowe wzmagają się, organy pracują wydajniej. Systematyczny trening z energią utrwala w ciele nawyk szybszej regeneracji. Im częściej ćwiczymy - tym stan ten dłużej się utrzymuje. Stąd mówi się o tym, że ćwiczenie taijiquan spowalnia procesy starzenia się i daje lepszą witalność. Jak powiedział jeden z lekarzy na naszej imprezie - człowiek 21 wieku skazany jest na ćwiczenia dla zdrowia. Jeśli tak, to dlaczego nie Taijiquan? A jeśli już, to Chen Taijiquan.

Jagoda Kunikowska